« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Wtorek, 11 sierpnia 2020 r., imieniny Ligii, Zuzanny, Lukrecji

Moja Ostrołęka

Aktualności

Euro 2012: Zapowiedź meczu Hiszpania - Francja

Stadion w Doniecku
Stadion w Doniecku
(fot. UEFA)

Po czwartkowo-piątkowych potyczkach Dawida z Goliatem czeka weekend, w czasie którego obejrzymy dwa mecze urastające do miana szlagierów turnieju. Mistrzowie świata i Europy - Hiszpanie, zmierzą się w sobotę z Francuzami.


Zarówno mecz w Doniecku, jak i niedzielny w Kijowie (Włochów z Anglikami), przykuwa znacznie większą uwagę niż wcześniejsze ćwierćfinały, które rozegrano w Gdańsku oraz Warszawie. Wszystko z powodu szalenie mocnej obsady. Faktem jest, że w czasie tego weekendu pożegnamy dwóch kandydatów do zdobycia trofeum.

 

W końcowy triumf - nawet jeśli nie mówi się o tym głośno - celują zarówno Francuzi, jak i Hiszpanie. Zdecydowanie wyżej stoją nadal akcje tych drugich. Swego rodzaju paradoksem jest jednak to, że więcej szans na obronę mistrzostwa dawano Hiszpanom przed, niż w czasie trwania turnieju. Piłkarze Vicente del Bosque wygrali zmagania grupowe, ale ich grę przyjęto ze sporym rozczarowaniem.

 

Hiszpanie podobali się jak dotąd kibicom zaledwie raz - w drugim meczu turnieju przeciwko Irlandii (4:0). Wysoka wygra nad najsłabszą drużyną Euro przedzieliła znacznie mniej udane potyczki przeciwko Włochom (1:1) oraz Chorwacji (1:0). Del Bosque oberwało się za zbyt statyczną grę w środku pola oraz ustawienie bez nominalnego napastnika. - Hiszpańscy pomocnicy włożyli w ten mecz wiele wysiłku, ale ich gra była jałowa - mówił po remisie z Azzurri Jose Mourinho.

 

Eksperci znęcali się także nad Hiszpanią po ostatnim grupowym spotkaniu Chorwacją. Zarzucano im kunktatorstwo, a jednobramkowe zwycięstwo nazwano na łamach prasy „wymęczonym”. - Gdyby nie znakomita interwencja Ikera Casillasa, La Furia Roja jechałaby teraz do domu - pisali dziennikarze poczytnego dziennika AS. Ci, którzy wierzą w końcowy sukces Hiszpanii przypominają jednak, że ta nie grzeszyła stylem także na ostatnim mundialu. Wszystkie mecze po fazie grupowej kończyły się wynikami 1:0.

 

Fala krytyki po ostatnim meczu fazy grupowej spadła także na barki Francuzów. Les Bleus przegrali niespodziewanie ze Szwecją (0:2), tracąc na rzecz Anglików pierwszą lokatę w tabeli grupy D. Jak twierdzą francuskie media, w ramach kary czeka ich przedwczesna potyczka z Hiszpanami. Niepowiedziane jednak, że nie wyjdą z niej obronną ręką. - Musimy udowodnić, że to, co stało się w meczu ze Szwecją, było wypadkiem przy pracy. Gramy z mistrzami świata i musimy potraktować to spotkanie finał - powiedział Yohan Cabaye.

 

Zdecydowanie lepsze w wykonaniu Les Bleus były dwa wcześniejsze grupowe mecze z Anglią oraz Ukrainą. Mimo że starcie z Synami Albionu zakończyło się remisem, przewaga zespołu Laurenta Blanca nie podlegała dyskusji. Świadczyła o tych chociażby statystyka strzałów (19-3 na korzyść Francji). Z kwitkiem odprawieni zostali natomiast współgospodarze mistrzostw, którzy przegrali w Doniecku 0:2. - Gdyby nie ta ostatnia wpadka ze Szwecją, atmosfera w kadrze byłaby znakomita. Ale może to dobrze. Dzięki temu nie zgubi nas pewność siebie - stwierdził bramkarz Hugo Lloris.

 

W opinii wielu ekspertów czwartkowy ćwierćfinał oscylować będzie w granicach remisu, a całkiem prawdopodobna jest nawet dogrywka. Wyniku nie wypaczą z pewnością kontuzje. Oba zespoły nie mają nowych zmartwień kadrowych, a zdolni do gry będą Samir Nasri i Franck Ribery, którzy stracili ostatnie treningi z powodu drobnych urazów. Zawieszony za kartki jest jedynie Philippe Mexes i zastąpi go Laurent Koscielny. Więcej wątpliwości budzi skład, jaki pośle do gry Vicente del Bosque. Hiszpanie mają nadzieję, że w ataku - podobnie jak w ostatnich dwóch meczach - wystąpi Fernando Torres. Niewykluczone jednak, że najbardziej wysuniętym piłkarzem będzie Cesc Fabregas.

 

Hiszpania i Francja po raz ostatni rywalizowali ze sobą o stawkę na mundialu w Niemczech - dokładnie sześć lat temu. Po wygranej 3:1 z awansu do ćwierćfinału cieszyli się wówczas Les Bleus. - Od tego czasu wszystko się zmieniło. Teraz faworytem są Hiszpanie, ale może to dobrze, bo to ich zjadać będzie presja - stwierdził ówczesny bohater - Zinedine Zidane.

 

23.06. 20:45 Hiszpania - Francja

Typ Euro2012.goal.pl: 1:1, dogrywka: 0:0, karne 3:4

 

Przewidywane składy:

Hiszpania: Casillas - Arbeloa, Ramos, Pique, Alba - Xavi, Busquets, Alonso, Silva, Iniesta - Torres.

Francja: Lloris - Debuchy, Rami, Koscielny, Clichy - Menez, Nasri, Diarra, Cabaye, Ribery - Benzema.

sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy)

 

Więcej w serwisie www.goal.pl

Odsłon: 2523
Komentarzy: 0
09:10, 23.06.2012r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

El. MŚ: Czarnogóra - Polska w niedzielny wieczór

El. MŚ: Czarnogóra - Polska w niedzielny wieczór

Pod znakiem powiększenia przewagi w tabeli grupy E do swojego piątego spotkania w ramach eliminacji mistrzostw świata przystąpi zespół Adama Nawałki do starcia z Czarnogórą. Warto zaznaczyć, że Biało-czerwoni są niepokonani od pięciu spotkań.

Łomacz bez medalu IO w Rio de Janeiro

Łomacz bez medalu IO w Rio de Janeiro

Ostrołęczanin Grzegorz Łomacz nie powalczy o medale Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Reprezentacja Polski w kiepskim stylu pożegnała się z turniejem, przegrywając ćwierćfinałowe spotkanie z USA. Kibicom Biało-czerwonych pozostał duży niedosyt.

Nie przegap! Łomacz walczy o półfinał IO

Nie przegap! Łomacz walczy o półfinał IO

Turniej siatkarski Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janerio wkracza w decydującą fazę. Siatkarze reprezentacji Polski po pięciu meczach grupach rozegrają najważniejszy starcie. Stawką półfinał igrzysk. To również najważniejszy mecz w karierze Grzegorza Łomacza.

Biało-czerwoni po tie-breaku ulegli Rosji

Biało-czerwoni po tie-breaku ulegli Rosji

W czwartym spotkaniu Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro siatkarze reprezentacji Polski przegrali z Rosją po tie-breaku 2:3. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi grali w kratkę i świetne momenty gry, przeplatali zdecydowanie słabszymi.

Łomacz poprowadził Polskę do zwycięstwa

Łomacz poprowadził Polskę do zwycięstwa

Siatkarze reprezentacji Polski odnieśli drugie zwycięstwo w turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi tym razem odnieśli zwycięstwo nad Iranem 3:2, a bardzo starcie na swoim koncie zapisał Grzegorz Łomacz.

» Wasze komentarze

Brak komentarzy

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo