« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Piątek, 14 sierpnia 2020 r., imieniny Euzebiusza, Maksymiliana, Alfreda

Moja Ostrołęka

Aktualności

Dziś finał Euro. Zapowiedź meczu Hiszpania - Włochy

Stadion Olimpijski w Kijowie
Stadion Olimpijski w Kijowie
(fot. UEFA)

Moment równie wyczekiwany jak mecz otwarcia zbliża się wielkimi krokami.Dziś reprezentanci dwóch wielkich futbolowych nacji przy obecności 70 tysięcy widzów na trybunach i milionach w domach przed telewizorami, w strefach kibica czy pubach wybiegną walczyć o miano najlepszej drużyny w Europie.


Tytuł najważniejszy na kontynencie Włosi zdobyli do tej pory tylko raz. Jako gospodarze w 1968 roku po ciężkim dwumeczu z Jugosławią stanęli na najwyższym stopniu podium. Turniej rozgrywano wówczas na innych zasadach. W meczu o tytuł gospodarze znaleźli się po losowaniu, które rozstrzygało zwycięzcę starcia półfinałowego ze Związkiem Radzieckim. Pierwszy finał na stadionie w Rzymie nie przyniósł rozstrzygnięcia, tak więc dwa dni później rozegrano szczęśliwy dla Włochów rewanż, wygrany 2:0.

 

Cztery lata wcześniej drugie w historii mistrzostwa na swoją korzyść rozstrzygnęli Hiszpanie. Związek Radziecki na pięć minut przed końcem zmagań remisował 1:1 by dać sobie strzelić gola w końcówce. Zwycięskiego gola zdobył już 72-letni Marcelino Martinez związany przez całą karierę z Saragossą. Sukces udało się powtórzyć 44 lata później na boiskach w Austrii i Szwajcarii. Na swojej drodze drużyna Luisa Aragonesa spotkała między innymi Włochów w ćwierćfinale. I nie było to łatwe spotkanie. Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę spotkania, którym byli przyszli mistrzowie Europy - La Furia Roja uporała się z Niemcami dzięki bramce Fernando Torresa.

 

Żadnej drużynie nie udało się w przeszłości sięgnąć po trzy tytuły wielkich imprez z rzędu. Brzmi to abstrakcyjnie, ale nie w Hiszpanii. Tam o niczym innym się nie mówi - mistrzowie Europy i świata stają do walki o trzecie wielkie trofeum. Droga do tego momentu nie była usłana różami, a rozpoczynał ją mecz z... Włochami. Remis satysfakcjonował obie ekipy przed starciem z teoretycznie słabszymi ekipa grupy C. Hiszpanie roznieśli Irlandczyków i wymęczyli Chorwatów. Źle dobraną taktyką już przed pierwszym gwizdkiem Hiszpanom ulegli Francuzi, a w półfinale po pełnym walki spotkaniu, bardzo dobrym w wykonaniu Portugalczyków, decydowały rzuty karne. Te lepiej egzekwowali Hiszpanie.

 

Z drogą reprezentacji Włoch do finału kojarzy nam się już nie tylko jedno nazwisko, tak przynajmniej było po ćwierćfinale. Andrea Pirlo niczym prawdziwy dowódca poprowadził swoje wojsko do półfinału. Środek pola zdominował bez względu na otaczających go rywali. Z Anglikami był klasą samą w sobie. Na mecz z Niemcami Włosi nie wychodzili w roli faworytów. I tutaj pojawia się drugie nazwisko. Do tej pory wyróżniał się kolorem skóry, teraz wyróżnił się także umiejętnościami. W wolnych chwilach puszcza fajerwerki w łazience, ale na boisku jest śmiertelnie poważny. Strzela gole z kamienną miną, do tego jakże ważne. Zcierpiał wielu rasistów krzyczących "Prawdziwy Włoch nie jest czarny!" by dotrzeć do momentu, w którym cały naród płacze ze szczęścia dzięki jego trafieniom. Manuel Neuer nie miał nic do powiedzenia przy jego trafieniach, które przesądziły o wygranej.

 

Klasyk z Niemcami jednocześnie ostatni mecz w Polsce to już historia. Przed nami powtórka z fazy grupowej, a więc starcie na kijowskiej arenie. Hiszpanie ponownie mierzą się z Włochami. Pierwszy mecz na remis zupełnie sprawiedliwy z przebiegu całego spotkania. Obrońcy tytułu zagrali bez polotu, podobnie jak w całym turnieju, ale na pewno nie było to nudne spotkanie. Włosi potrafili się odgryźć, nawet prowadzili po strzale Di Natale choć powinni znacznie wcześniej za sprawą Balotellego. Szybka odpowiedź ustalająca wynik nadeszła z rąk Fabregasa.

 

Niedzielny mecz będzie zupełnie inny. Włosi przez te kilkanaście dni doszli do bardzo wysokiej formy, po Hiszpanach nie wiadomo czego się spodziewać. Na pewno nie sromotnej porażki, w końcu wciąż są niepokonani, ale bez względu na klasę rywala nie zachwycają. Nie można też wykluczyć nagłego przebłysku La Furia Roja. Zawodników tej klasy stać na mecz perfekcyjny. Hiszpanie wiedzą jak wygrywać finały i między innymi z tego powodu są faworytami.

Przed sześciu laty kiedy Włosi wygrywali mundial, ograli w półfinale Niemców. Przed czterema laty Hiszpanie naszych sąsiadów ogrywali w finale, a w Republice Południowej Afryki w półfinale. Zgodnie z tą prawidłowością, drużyna ogrywająca Niemców zdobywa tytuł na wielkiej imprezie, co za tym idzie, to Włosi powinni wygrać. Mają ku temu predyspozycje i na pewno nie będzie to niespodzianka, choć nasza redakcja typuje triumf Hiszpanów.

 

01.07. godz. 20:45 Hiszpania - Włochy

Przewidywane składy:
Hiszpania: Casillas - Alba, Pique, Ramos, Arbeloa - Xabi Alonso, Busquets, Xavi, Iniesta, Silva - Fabregas

 

Włochy: Buffon - Abate, Barzagli, Chiellini, Balzaretti - Marchisio, Pirlo, de Rossi, Montolivo - Balotelli, Cassano

 

sędzia: Pedro Proenca (Portugalia)

 

Typ euro2012.goal.pl: 1:0

 

Więcej w serwisie www.goal.pl

Odsłon: 1812
Komentarzy: 0
13:08, 01.07.2012r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

El. MŚ: Czarnogóra - Polska w niedzielny wieczór

El. MŚ: Czarnogóra - Polska w niedzielny wieczór

Pod znakiem powiększenia przewagi w tabeli grupy E do swojego piątego spotkania w ramach eliminacji mistrzostw świata przystąpi zespół Adama Nawałki do starcia z Czarnogórą. Warto zaznaczyć, że Biało-czerwoni są niepokonani od pięciu spotkań.

Łomacz bez medalu IO w Rio de Janeiro

Łomacz bez medalu IO w Rio de Janeiro

Ostrołęczanin Grzegorz Łomacz nie powalczy o medale Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Reprezentacja Polski w kiepskim stylu pożegnała się z turniejem, przegrywając ćwierćfinałowe spotkanie z USA. Kibicom Biało-czerwonych pozostał duży niedosyt.

Nie przegap! Łomacz walczy o półfinał IO

Nie przegap! Łomacz walczy o półfinał IO

Turniej siatkarski Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janerio wkracza w decydującą fazę. Siatkarze reprezentacji Polski po pięciu meczach grupach rozegrają najważniejszy starcie. Stawką półfinał igrzysk. To również najważniejszy mecz w karierze Grzegorza Łomacza.

Biało-czerwoni po tie-breaku ulegli Rosji

Biało-czerwoni po tie-breaku ulegli Rosji

W czwartym spotkaniu Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro siatkarze reprezentacji Polski przegrali z Rosją po tie-breaku 2:3. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi grali w kratkę i świetne momenty gry, przeplatali zdecydowanie słabszymi.

Łomacz poprowadził Polskę do zwycięstwa

Łomacz poprowadził Polskę do zwycięstwa

Siatkarze reprezentacji Polski odnieśli drugie zwycięstwo w turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi tym razem odnieśli zwycięstwo nad Iranem 3:2, a bardzo starcie na swoim koncie zapisał Grzegorz Łomacz.

» Wasze komentarze

Brak komentarzy

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo