« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Czwartek, 13 maja 2021 r., imieniny Serwacego, Ofelii, Roberty

Moja Ostrołęka

Aktualności

Chcę i wolę mieć wszystko w swoich rękach - wywiad z Piotrem Golonem, zawodnikiem pochodzącym z Olszyny

22 sierpnia odbędzie się gala FEN 29: LOTOS Fight Night Ostróda. Obok Karola Łasiewickiego z Fight Academy Ostrołęka powalczy Piotr Golon, który stoczył jedną walkę zawodową i ją wygrał. Rywalem Golona trenującego na co dzień w Warszawskim Centrum Atletyki będzie Kamil Kraska (4-1, 2 KO, 2 SUB).


Nasz człowiek ma za sobą walkę z rywalem spoza Polski. W zawodowym debiucie wygrał jednogłośną decyzją sędziów z Vahe Movsisyanen. Teraz czeka go trudniejsze zadanie. Reklama

Kraska w pierwszej walce dla federacji FEN wygrał przez poddanie z Szymonem Szarpakiem. Później przed czasem okazał się lepszy od Łukasza Dziudzia i Pawła Karwowskiego. Kraska w 2016 roku wywalczył tytuł amatorskiego mistrza Polski. Przed przejściem na zawodowstwo stoczył 23 pojedynki, w których 20-krotnie był górą.

Golon ma za sobą 40 walk amatorskich w kickboxingu. W dorobku posiada tytuł Akademickiego Mistrza Polski oraz Mistrza Polski Służby Mundurowych. Na amatorskim polu stoczył 12 pojedynków, z których wygrał siedmiokrotnie.

ROZMOWA Z Piotrem Golonem, zawodnikiem sportów walki
Chcę i wolę mieć wszystko w swoich rękach

Przed Tobą duże wyzwanie?
- W dotychczasowej karierze największe. Wcześniej walczyłem w kickboxingu, a teraz będę mierzył się w MMA. Przede mną bardzo wymagająca walka. Przeciwnik wydaje się groźny. To dobry zawodnik. Mimo wszystko stoczył więcej pojedynków w zawodowej przygodzie ze sportami walki.




Zawodnik wychodzący do: klatki, oktagonu, ringu ma z tyłu głowy myśl: "boję się"?
- Strach towarzyszy chyba każdemu. Trzeba sobie z tym radzić. Zawsze jest jakieś zdenerwowanie przed samą walką. Wydaje mi się, że dobrze sobie z tym radzę i gdy już dochodzi do starcia, test zdaję pozytywnie.

W zawodowej karierze masz stoczoną jedna walkę, którą wygrałeś. Jak wspominasz tamten bój?
- Mierzyłem się z Vahe Movsisyanen. Wygrałem jednogłośną decyzją sędziów. Walczyłem w Ostrołęce, czyli bliskim mi mieście. Widownia dodałem otuchy. Chciałem zwyciężyć przed swoimi najbliższymi. Do boju podszedłem luźno. Mam nadzieję, że podobnie będzie teraz.

Kiedy rozpocząłeś przygotowania do walki?
- Ćwiczę od ponad dwóch miesięcy dwa razy dziennie. Przygotowania idą pełną parą. Wszystko idzie pomyślnie. Nie mam żadnych urazów, które blokowałyby moją dyspozycję. Wierzę, że tak będzie do 22 sierpnia.

Do tej pory zdecydowana większość Twoich startów to walki w kickboxingu, a przed Tobą starcie w MMA...
- Dokładnie. Startowałem w kicboxingu, ale MMA zacząłem trenować od samego początku przygody ze sportami walki, w Fight Academy Ostrołęka. Łączyłem MMA a K-1. Przeniosłem się do Warszawy i chciałem przestawić się na jeden rodzaj sportu. Poznałem trenera Igora Kołacina, który namówił mnie do kickboxingu, ale w międzyczasie robiłem występy w MMA. Zapasy i parter nie są mi obce.

Gala odbędzie się za kilkanaście dni. Siedzi to w głowie?
- Skupiam się na przygotowaniach, ale cały czas myślę o tym, jaki mam cel. 22 sierpnia muszę być gotowy. Każdy zawodnik w podświadomości myśli o swoim przeciwników.

Dzieci najczęściej wybierają piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę...
- U mnie było podobnie. Chciałem grać w futbol. Trenowałem w Bartniku Myszyniec. Nie miałem wielkich osiągnięć. Nie czułem się w stu procentach utalentowany do piłki. Mogło się wziąć z tego, że zacząłem trenować w wieku 12-13 lat. Ciężko było mi przełożyć umiejętności pokazywane na treningach na dyspozycję w meczach o punkty. W sportach walki jest odwrotnie. W sportach walki jest tak, że na zajęciach może coś nie wychodzić, ale już podczas sprawdzianu najczęściej dzieje się dobrze. Chcę i wolę mieć wszystko w swoich rękach.





Co było później?
- Jeździłem na zawody w biegach. Nie nastawiałem się zbytnio na lekką atletykę. Miałem również krótki epizod z karate. Trwało to może trzy miesiące. Wraz z pójściem do liceum, kolega Krystian zaproponował mi, bym poszedł z nim na trening MMA. Tak zostało do dzisiaj.

Odsłon: 6887
Komentarzy: 2
11:03, 12.08.2020r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

Zyśk z wygraną. Chce się bić za granicą!

Zyśk z wygraną. Chce się bić za granicą!

Przemysław Zyśk wciąż jest niepokonany na zawodowymi ringu. Zawodnik z Ostrołęki zmierzył się z Jose Luisem Castillo podczas Challenger's Boxing Night by GIA. Wygrał przez nokaut już w trzeciej rundzie. Polak od początku był lepszy od boksera z Argentyny. W pewnym momencie po ciosie "Ostrołęckiego Tarana" rywal upadł na deski. Nie wstał.

Żarnoch: Arbitrzy to całkowita porażka. Okradli mnie

Żarnoch: Arbitrzy to całkowita porażka. Okradli mnie

Według sędziów Paweł Żarnoch z Ostrołęki zremisował w swojej drugiej bokserskiej walce zawodowej z Wołodymirem Jeromienko podczas gali Challenger’s Boxing Night 1. 27-latek nie mógł pogodzić się z decyzją arbitrów. Zapraszamy do rozmowy z przedstawicielem naszego miasta na "gorąco".

Remis Żarnocha. Czy słusznie?

Remis Żarnocha. Czy słusznie?

Na gali Challenger’s Boxing Night 1 organizowanej w Warszawie Paweł Żarnoch mierzył się z Wołodymirem Jeromienko. Pojedynek odbył się w kategorii półśredniej. Wychowanek trenera Mieczysława Mierzejewskiego i były podopieczny Zbigniewa Stodulskiego zakończył bój remisem z zawodnikiem z Ukrainy.

 

Erpszt przed dużą szansą. Wygra ze Słoniewskim?

Erpszt przed dużą szansą. Wygra ze Słoniewskim?

W sierpniu skończy 16 lat. Jest wychowankiem Zbigniewa Stodolskiego w Champion Ostrołęka. Już 10 kwietnia wyjdzie na ring podczas Challenger's Boxing Night by GIA w Warszawie. Jego rywalem będzie Jakub Słoniewski z Red Gloves Warszawa. Przed Maciejem Erpsztem duże wyzwanie. Walka będzie odbywać się w kategorii kadetów.

Żarnoch: Wiem, że muszę wyjść na ring i wygrać

Żarnoch: Wiem, że muszę wyjść na ring i wygrać

Przed Pawłem Żarnochem z Ostrołęki druga walka zawodowa. Wychowanek trenera Mieczysława Mierzejewskiego w premierowym występie pokonał Radosława Rudiuka. Teraz były podopieczny Zbigniewa Stodulskiego, a obecnie szkolony przez Jarosława Kabata zawodnik spotka się z Wołodimirem Yeromenko. Przeciwnik, podobnie jak Paweł ma na koncie jedną walką i to wygraną.

 

» Wasze komentarze

Ola @ 18:09, 12.08.2020r. IP: *.*.153.130

A nie przypadkiem pochodzącym "z Olszyn"? Miejscowość to Olszyny, a nie Olszyna.

Ppp @ 13:49, 13.08.2020r. IP: *.*.18.210

Spoko gosciu. Widac ze ma szacunek do siebie i do przeciwnika.

Nie to co ten Zyśk walczacy z kelnerami z bialorusi uwazajacy sie za przyszlego mistrza xdddd

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo