« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Niedziela, 13 czerwca 2021 r., imieniny Antoniego, Lucjana, Gracji

Moja Ostrołęka

Aktualności

Zyśk otarł się o śmierć. "Życie przeleciało mi przed oczami"

Dwa tygodnie temu Przemysław Zyśk miał mało śmieszne zdarzenie. Leżał na ziemi w domu klientów, a w rękach miał przewody pod napięciem. Mężczyzna kopnął go w rękę. Udało się! Bokser trafił na SOR. Wszystko skończyło się pozytywnie, chociaż nasz reprezentant miał chwile grozy.


 

- Od lat pracuję jako monter telewizji satelitarnej. Nie mogę pozwolić sobie tylko na trenowanie. Zapewne długo to się nie zmieni. Mam kilku sponsorów, jednak nie otrzymuję takich kwot, które pozwoliłyby mi tylko i wyłącznie przygotowywać się do walk. Od każdego starcia zależy moja przyszłość. Nie mam możliwości, by przegrać. Gdybym musiał, muszę wyjść do ringu i zagryźć przeciwnika - mówi Przemysław Zyśk.

Reklama

28-latek przyznaje, że śmignęło mu życie przed oczami. - Widziałem córeczkę Zosię i żałowałem, że się z nią nie pożegnałem. Miałem przed oczami żonę, którą zostawiam z kredytami, małym dzieckiem. Przez osiem, może dziesięć sekund trzymałem przewody pod napięciem. Coś było nie tak z instalacją. Dotknąłem przewód. Prąd walił mnie niemiłosiernie. Ścisnęło mnie. Klientka krzyczała, a ja przestawałem ją słyszeć. Nie mogłem otworzyć oczu ani dłoni. Byłem spięty. Nikomu tego nie życzę. Może to troszkę mój błąd. Pracuję w branży dziesięć lat i chyba zgubiła mnie pewność siebie, rutyna. W życiu prąd mnie tak nie popieścił - opowiada.

Reklama

Zyśk otarł się o śmierć. - Dobrze, że w domu był mąż klientki. Wbiegł z drugiego pokoju. Leżałem na ziemi. Podświadomie czułem, że mam w dłoniach przewody, ale nie mogłem ich puścić. Pudzianowski by tego nie zrobił. Nie da się oszukać takiego skurczu mięśni. Dobrze, ten pan kopnął mnie w rękę. Dopiero wtedy puściłem. Było blisko, byśmy teraz nie rozmawiali. Dostałem dużą nauczkę i teraz przynajmniej na jedną dłoń zakładam rękawiczkę - dodaje.

Reklama

Przemek przez pół godziny dochodził do siebie w domu klientów. - Trochę dziwnie się czułem. Sparzyło mi końcówki palców. Bolało mnie w zgięciach w łokciach. Nic z tego nie robiłem. Pojechałem do jednego klienta, drugiego. U trzeciego chciałem odłączyć kabel. Znów zaczęło mnie szczypać. Opowiedziałem historię, a ten do mnie: co pan tutaj robi, powinien być pan na SOR-ze i robić badania. Po takim czymś mogłem doznać artymi serca. Radził mi, bym odpoczął. Kazał, by żona obserwowała mnie podczas snu - opowiada.

Zyśk wsiadł w samochód i pojechał na SOR. Po badaniach okazało się, że wszystko jest w porządku. - Trochę się przestraszyłem, ale skończyło się dobrze. Wszystko działo się dwa tygodnie temu. Mogę śmiało powiedzieć, że oszukałem przeznaczenie. Teraz mogę z uśmiechem powiedzieć, że będę raził prądem swojego przeciwnika. Mam nadzieję, Argentyńczyk poczuje moje rażenie - przyznaje.

Reklama

Sobotnia gala odbędzie się bez udziału publiczności. - Nie przejmuję się tym. Fajnie, jak na trybunach są kibice, ale ja często przez to tracę głowę. Uwielbiam spotkać się z przyjaciółmi, rodziną. Czasami za mocno się napalam, bo chcę udowodnić, że warto przychodzić na moje walki - kończy.

Odsłon: 14540
Komentarzy: 4
11:43, 09.04.2021r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

MKKK z 15 medalami i złotem drużynowo. Prusiński najlepszy

MKKK z 15 medalami i złotem drużynowo. Prusiński najlepszy

Świetny występ ekipy Międzyszkolnego Klubu Kyokushin Karate podczas zawodów w Ełku na Pucharze Mazur. Ekipa sensei Artura Prusińskiego i Mariana Zająca mierzyli się z karatekami z całej Polski, między innymi z: Warszawy, Mielna, Sandomierza czy Skarżyska-Kamiennej. Na mocno obsadzonym turnieju nasi wywalczyli 15 medali, co dało im pierwsze miejsce drużynowo.

Nakielski i Kołakowski ze złotem

Nakielski i Kołakowski ze złotem

Na warszawskich Włochach odbyła się kolejna edycja Mazowieckiej Ligi Karate, w której udział wzięli karatecy z roczników 2010, 2011, 2012. W zawodach startowało około 130 przedstawicieli z 16 klubów. Reprezentanci Międzyszkolnego Klubu Kyokushin Karate łącznie zdobyli siedem medali.

Święto karate w Ostrołęce (zdjęcia)

Święto karate w Ostrołęce (zdjęcia)

29 maja w hali widowiskowo-sportowej im. A. Gołasia w Ostrołęce odbyły się IX Mistrzostwa Międzyszkolnego Klubu Karate Kyokushin Shinkyoksuhin. Udział w turnieju wzięli zawodnicy na co dzień ćwiczący w 13 różnych miejscowościach, gdzie prowadzone są zajęcia karate. Sędzią głównym był sensei Artur Prusiński, zaś technicznym sensei Marian Zając.

Dwa złote medale Zuzi. Brązowa Maja

Dwa złote medale Zuzi. Brązowa Maja

1 czerwca zawodnicy UKS Piątka Ostrołęka: Zuzanna Zecer, Maja Szukiewicz, Antonina Szczubełek oraz Antoni Golan wzięli udział w zawodach pływackich w Warszawie z okazji Dnia Dziecka, które zgromadziły ponad 300 zawodniczek i zawodników z 12 klubów Mazowsza.

Paweł mistrzem. Sześć medali OKKK

Paweł mistrzem. Sześć medali OKKK

W Białymstoku odbył się V Międzynarodowy turniej karate kyokushin, w którym wystartowało ponad 300 zawodników z 26 klubów z całej Polski. Ostrołęcki Klub Karate Kyokushin reprezentowało 13 zawodników. Nasi przedstawiciele spisali się bardzo dobrze

» Wasze komentarze

m @ 16:29, 09.04.2021r. IP: *.*.91.221

Co za analfabeta pisał te wypociny?

Fanta Cola w Oczy Smola @ 21:50, 09.04.2021r. IP: *.*.178.175

Początek artykułu jest śmieszny, a raczej tragiczny...
Polecam zainwestować w korektora, poważnie droga redakcjo. Nie da się tego czytać.

Chwila chwila @ 01:26, 10.04.2021r. IP: *

Ale kto pytał?
Kogo to obchodzi wgl? Ten post jest chyba kierowany do potensjalnych darczyńców. (Mam sponsorów ale nie ma dużych kwot, żona z kredytami...)
Takie wołanie o darmowe pieniążki
Żenada

Jaroo @ 09:44, 10.04.2021r. IP: *.*.50.61

Kto to pisze, redaktorze przykładaj się

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo