« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Sobota, 25 września 2021 r., imieniny Aurelii, Kleofasa, Władysława

Moja Ostrołęka

Aktualności

Dzbeński: Zawsze chciałem grać w tym miejscu. Narew to coś więcej niż klub

Paweł Dzbeński jest jednym z pięciu nowych zawodników pozyskanych przez Narew Ostrołęka przed startem rozgrywek IV ligi. 31-letni zawodnik zaczynał swoją przygodę z piłką w Orzu Goworowo. W swoim CV ma grę w Orle Sypniewo, Koronie Ostrołęka, a ostatnie dwa lata spędził w KS CK Troszyn.


Rozmowa z Pawłem Dzbeńskim, nowym zawodnikiem Narwi Ostrołęka
Zawsze chciałem grać w Narwi
Paweł, kiedy pojawiła się oferta z Narwi?
- Oferta z Narwi pojawiła się po zakończeniu sezonu czwartej ligi. Wówczas Narew miała do rozegrania dwie kolejki. 

Reklama

Czy w przeszłości miałeś okazję otrzymać propozycję z klubu z Ostrołęki?
- Tak. To już chyba mój trzeci raz, kiedy miałem propozycję gry w Narwi. Pierwszy to jeszcze czasy, kiedy trenerem chwilę był Tomasz Słowik. Nawet zagrałem w sparingu, jednak później drużyna się rozpadła i została wycofana z ligi. Drugi to dwa lata temu, jednak też się nie udało. Tu się nasuwa się powiedzenie "do trzech razy sztuka". Jestem (śmiech - przyp. red.).

Zaczynałeś w Orzu. Jak wspominasz początki gry w piłkę?
- W piłce seniorskiej zaczynałem w Orzu, jednak wcześniej grałem w swoim roczniku w juniorach Korony u trenera Jacka Ćwieka. W Orzu spotkałem trenera Waldemara Marczaka, który tak naprawdę dużo mi pomógł w rozwoju, jeśli chodzi w ogóle o grę w piłkę. Wcześniej bardziej była to zabawa i spotkania z kolegami. Jak mi szło? Chyba w miarę dobrze, bo zrobiliśmy w tym czasie awans do Klasy A.

Dużym krokiem do przodu był Orzeł. Awans, a później występy w Koronie?
- Tak trafiłem do Sypniewa. Ogólnie w tamtym czasie byłem w szoku, że ktoś się w ogóle mną interesuję. Traktowałem grę w piłkę jako zabawę i czerpałem z tego przyjemność. Z Orłem zrobiliśmy wspólnie awans do Klasy Okręgowej. Zagrałem dobry mecz przeciwko Koronie i dostałem propozycję przejścia.

W Koronie zakotwiczyłeś na długo. Jaki to był czas?
- Korona to chyba był najlepszy czas mojego rozwoju jako zawodnika, choć początki były bardzo trudne ze względu, że późno zacząłem grać w piłkę i koledzy z drużyny przewyższali mnie praktycznie we wszystkim. Jak się później okazało, zdołałem się przebić do składu i grać tam długo i dosyć skutecznie. Aby zapracować na szacunek starszych zawodników musiałem pracować dwa razy więcej. Z Koroną awansowałem do czwartej ligi. W tamtym czasie to było "coś", biorąc pod uwagę, że cztery lata wcześniej grałem w Klasie B. 

Reklama

Ostatnie dwa lata występowałeś w KS CK Troszyn. Mogłeś zostać tam dłużej?
- Oczywiście. Nikt mnie nie wyganiał.

Dlaczego zdecydowałeś się na Narew?
- Chyba dlatego, że zawsze chciałem grać w Narwi. Jako dzieciak chodziłem na mecze oglądać mojego starszego kolegi Arka Pyskłę, który pochodzi z mojej miejscowości. Narew to coś więcej niż klub, to cała społeczność ludzi którzy ją tworzaą, fajnie jest być częścią tej historii.

O co powalczysz z nowymi kolegami?
- Na pewno głównym celem jest utrzymanie się w czwartej lidze po reorganizacji. To oznacza, że trzeba się bić o najwyższe cele w lidze.

Zapewne nie miałeś problemów z wejściem do szatni? Dużo kolegów?
- Tak, mam tam sporo kolegów, ale jest też duża grupa młodych chłopaków, którzy zrobili na mnie ogromne wrażenie pod względem wyszkolenia. Teraz mamy już wspólny cel, a w szatni jest super atmosfera.

Zespół z Ostrołęki jest budowany od kilku lat. Narew wreszcie zagra w czwartej lidze!
- Sam jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy w tak szybki i sprawny sposób odbudowali Narew. Uwierz mi - to nie jest wcale takie proste. Narew wróciła tam gdzie jest jej minimalne miejsce, czyli czwarta liga. Myślę, że takie miasto jak Ostrołęka i jej kibice zasługują na coś więcej i będziemy robić wszystko, żeby tak się stało.

Reklama

A może po sezonie kolejna promocja, tym razem do trzeciej ligi?
- Nie wybiegajmy tak mocno w przyszłość. Wiadomo, że jest to nasze marzenie, ale musimy się skupiać na małych krokach i konsekwentnie je realizować. Pierwszy krok to mecz u siebie z Hutnikem. Czas pokaże, co będzie dalej i na co możemy liczyć. W tym sezonie liga będzie długa i ciężka.

Odsłon: 5271
Komentarzy: 10
14:05, 22.07.2021r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

KS CK Troszyn z dużymi osłabieniami?

KS CK Troszyn z dużymi osłabieniami?

W sobotę o godz. 15:00 graczy Michała Złotkowskiego czeka duży sprawdzian. Zespół z Troszyna będzie gościł Ząbkovię Ząbki, czyli sąsiada w tabeli, który ma tyle samo punktów, co nasi. - Nastroje są bardzo dobre. Przed nami bardzo ciekawe mecze. Zaczynamy od starcia z ekipą spod Warszawy - mówi szkoleniowiec KS CK.

Rzekunianka jedzie do Konopek. Jezierski: Wierzę, że będzie dobrze

Rzekunianka jedzie do Konopek. Jezierski: Wierzę, że będzie dobrze

Zespół z Rzekunia notuje dobry start w Klasie Okręgowej. Beniaminek po sześciu kolejkach zajmuje czwarte miejsce. Gracze Bartłomieja Jezierskiego już jutro zmierzą się z Konopianką Konopki, która plasuje się na przedostatniej pozycji w stawce. Jak przyznaje szkoleniowiec, nastroje w zespole są bardzo dobre.

Kurpik chce zdobyć Koronę

Kurpik chce zdobyć Koronę

Zespół z Kadzidła po serii czterech porażek wreszcie miał powody do radości. W miniony weekend podopieczni Łukasza Pokory ograli 4:3 Konopiankę Konopki. Przed Kurpikiem kolejne wyzwanie. W sobotę zagrają na wyjeździe z Koroną Szydłowo.

GKS Łyse chce ograć Narew II. Trener gospodarzy przewiduje wynik

GKS Łyse chce ograć Narew II. Trener gospodarzy przewiduje wynik

Piłkarze GKS Łyse mają komplet punktów. W czterech kolejkach zanotowali same zwycięstwa. Zapewne nawet gracze Adriana Gwiazdy nie spodziewali się tak świetnego startu w Klasie B. Przed zespołem bodaj najtrudniejsze zadanie. W niedzielę zmierzą się z rezerwami Narwi Ostrołęka.

Trener ostrołęczan po porażce 0:8. Sieradzki: Szyba się nie zbiła, ale została spora rysa

Trener ostrołęczan po porażce 0:8. Sieradzki: Szyba się nie zbiła, ale została spora rysa

Piłkarze Narwi chcą jak najszybciej zapomnieć o meczu z zeszłego weekendu. Podopieczni Andrzeja Sieradzkiego zostali rozbici aż 0:8 przez Wisłę II Płock. Zapewne zdecydowana większość naszych zawodników po raz pierwszy przegrała tak wysoko. Czas zapomnieć i odbudować morale w sobotę. Do Ostrołęki przyjedzie Świt Staroźreby.

» Wasze komentarze

Kibic @ 14:41, 22.07.2021r. IP: *.*.85.182

Ten co gada haha

Adam @ 14:48, 22.07.2021r. IP: *.*.32.16

bardzo sympatyczny chłopak i mądrze ma w głowie poukładane

Karma @ 15:31, 22.07.2021r. IP: *.*.190.194

Obyś nie zrobił tego co w koronie i troszynie!

Fiodor @ 15:33, 22.07.2021r. IP: *.*.181.247

Obłudnik

Xyz @ 17:11, 22.07.2021r. IP: *

Jak dla mnie gada pod publikę by nie mówili o nim złotówa. A gdyby chciał grać to już by dawno grał.

rm @ 18:03, 22.07.2021r. IP: *.*.238.239

...Chłopie ! Narew to zwykły prowincjonalny klub... i nic więcej...

Jaha @ 18:44, 22.07.2021r. IP: *.*.91.173

Jakby do Barcelony trafił haha, każdy ma swoje marzenia

Marzenie @ 19:31, 22.07.2021r. IP: *.*.13.139

Jedni spełniają swoje małe marzenia jak on inni potrafią pisać tylko komentarze i to jeszcze anonimowo ludzie ogarnijcie się bo potraficie tylko hejtować internetowe trole pozdro mordo nie przejmuj się takimi wpisami rób swoje!!!

Adam @ 21:07, 22.07.2021r. IP: *.*.32.16

taki na przykład "rm" to zwykły prowincjonalny burek z komentarzy. A Paweł to sympatyczny chłopak, któremu gratuluję spełnienia swojego marzenia.

Jaśper @ 21:49, 22.07.2021r. IP: *.*.101.67

Zarówno w Orzu jak i w Orle byli lepsi pod względem techniki, ale nikt nie miał takiej determinacji i szybkości. Chłopak mówi prawdę, uszanujcie to. Pozdrowienia z Wiartla

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo