« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Niedziela, 19 maja 2024 r., imieniny Iwa, Piotra, Celestyna

Moja Ostrołęka

Aktualności

Gnatkowski: Jako dziecko zostałem z niczym. Wychowywali mnie budowlańcy

Jakiś czas temu Rafał Gnatkowski wrzucił post do mediów społecznościowych. - Dzieciaku, jeśli kiedykolwiek demony w Twojej głowie będą Cię ciągnęły w tamtą stronę, to jest mój nr tel. 739 210 703. Możesz zadzwonić o każdej porze. Jeśli nie odbiorę to na pewno oddzwonię. Wyślij tylko proszę wiadomość i daj mi szansę, aby przeciągnąć Cię na tą drugą stronę - napisał.


Dodał: Życie pomimo tego, że potrafi być masakrycznie brudne i coraz częściej pozbawione podstawowych zasad moralnych, jest też piękne i warte przeżycia. Pamiętaj o tym! Nie ważne, czy jesteś z bogatego domu czy brudnego podwórka! Nie jesteś słaby kiedy prosisz o pomoc. To oznaka dojrzałości i świadomości. Nie wstydź się. Pomogę przez sport.

Reklama

Szkoleniowiec Predatora MMA Myszyniec nie wstydzi się swojej przeszłości. - Uważam, że jestem przykładem, że jeśli się nie poddasz, możesz osiągnąć wszystko. Mimo ciężkiego startu w życiu, jestem wielokrotnym mistrzem Polski, podobnie jak moje dzieci. Nie wstydzę się swojej przeszłości. Ona mnie ukształtowała. Jestem dowodem, że można wyjść ze wszystkiego i zmienić życie na lepsze - mówi mieszkaniec Siarczej Łąki w gminie Kadzidło.

41-latek podkreśla, iż pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny. - Mój tata przez całe życie pił. Mama wyprowadziła się jak miałem 15 lat. Zostałem z niczym. Miałem wybór. Mogłem kraść, grzebać w śmietnikach lub znaleźć pracę. Przez pięć lat mieszkałem na budowach w barakach w Warszawie. Wychowywali mnie budowlańcy. No i nauczyli oczywiście pić. Byłem uzależniony od alkoholu - opowiada Rafał.

Gnatkowski przyznaje, że miał duże problemy z prawem. - Przeważnie za bójki. Biłem się gdzie popadnie i z każdym, kto tylko chciał. Straciłem dużo zdrowia. W wieku 25 lat przeszedłem terapię. Od tamtej pory nie piję. Mam za sobą bardzo ciężkie dzieciństwo i lata młodzieńcze. Nie miałem pomocy z żadnej strony - przyznaje.

- Tak było do momentu, kiedy urodził się mój syn Jakub. Wówczas wróciłem w nasze strony. Przy mnie była zawsze wierna i kochająca żona. Ona wyciągnęła mnie ze wszystkiego. Dziękuję jej za to po raz kolejny - mówi.

Reklama

Gnatkowski podkreśla, że jego życiowym celem jest ratowanie młodzieży. - Chcę, by nie popełniali błędów podobnych do moich. Liczę, że uratuję każdego, kto przyjdzie po pomoc. Wielu osób już udało mi się wyciągnąć z bagna. Moja przeszłość wiele lat ciążyła na mnie, ale wiem, że musiałem przejść taką drogę, żeby zrozumieć młodzież i jej pomagać. Chcę wyciągać ją z szamba - opowiada.

41-latek ma skończony kurs instruktora terapii uzależnień. - Skończyłem kurs mentalny. Młodzież to mój cel nadrzędny. Dla nich zrobię wszystko, by pomóc w odzyskaniu cząstki siebie z dzieciństwa. Pewien krzyż będę niósł ze sobą przez całe życie, ale jeśli będę mógł pomóc chociaż jednej osobie, warto się poświęcić - kończy.

Odsłon: 33367
Komentarzy: 0
16:32, 03.05.2024r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

Marcel Piersa jest niesamowity. Walczy o złoto

Marcel Piersa jest niesamowity. Walczy o złoto

Wczoraj w Starachowicach rozpoczęły się mistrzostwa Polski lowkick. W stawce nie mogło zabraknąć przedstawicieli Ostrołęka Fight Academy. Arkadiusz Ludwiczak wystawił trzech zawodników. Jeden z nich ma szansę na złoto.

''Ostrołęcki Taran'' został pokrojony! Zyśk: Obudziłem się po trzech godzinach

''Ostrołęcki Taran'' został pokrojony! Zyśk: Obudziłem się po trzech godzinach

20 kwietnia Przemysław Zyśk miał stoczyć kolejną zawodową walkę. Przedstawiciel Victorii Ostrolęka przygotowywał się do zmagań podczas Knockout Boxing Night we Wrocławiu. Jego rywalem miał być Rafał Wołczecki.

Gręda, Gutowski ze srebrem. Łępicki, Falkowski, Kamionowski i Kowalczyk z brązem (zdjęcia)

Gręda, Gutowski ze srebrem. Łępicki, Falkowski, Kamionowski i Kowalczyk z brązem (zdjęcia)

W minioną sobotę reprezentacja Victorii Ostrołęka wybrała się do Suwałk. Podopieczni Daniela Zaręby i Pawła Skuzy rywalizowali w mocno obsadzonym turnieju Brazylijskiego Jiu-Jitsu Ground Game Cup IV. Na macie zaprezentowało się sześcioro naszych zawodników. Każdy z nich zaprezentował się z bardzo dobrej strony i przywiózł medal. Miejsca byłyby na pewno wyższe, gdyby nie małe błędy, ale jest to również nauczka na przyszłość.

Marcel Piersa mistrzem Polski!

Marcel Piersa mistrzem Polski!

Tak musiało być. Po brązowym medalu dwa lata temu, srebrnym krążku rok temu, przyszedł czas na tytuł najlepszego w kraju. Poodpieczny Arkadiusza Ludwiczaka - Marcel Piersa zdobył mistrzostwo Polski w K1.

Szybka wygrana Marcela. Piersa: Rywal przyjmował kolana na głowę. Porozbijałem go

Szybka wygrana Marcela. Piersa: Rywal przyjmował kolana na głowę. Porozbijałem go

Marcel Piersa nie miał problemów, by wywalczyć awans do półfinału mistrzostw Polski w formule K1. Przedstawiciel Ostrołęka Fight Academy triumfował już w pierwszej rudzie. Przed podopiecznym Arkadiusza Ludwiczaka kolejna misja.

» Wasze komentarze

Reklama



Najnowsze wideo