« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Środa, 5 sierpnia 2020 r., imieniny Marii, Oswalda, Stanisławy

Moja Ostrołęka

Aktualności

Michał Ciecierski pokonał rowerem 733 km w 24 godziny!

Michał Ciecierski wraz z córeczką odebrał główną nagrodę, czyli rower
Michał Ciecierski wraz z córeczką odebrał główną nagrodę, czyli rower

Zawodnik z naszego regionu pobił rekord trasy podczas IV edycji Wysokomazowieckiego 24-godzinnego Maratonu Rowerowego. Michał Ciecierski reprezentujący barwy KK24h przed rokiem w tym samym czasie pokonał 684 km i zajął drugie miejsce. W tegorocznej edycji poprawił się o 49 km i wygrał z ogromną przewagą.



- Jechaliśmy pętle, które miały 34 kilometry. Mieliśmy dwa punkty kontrolne. Cieszę się, że udało się zwyciężyć. Drugi na mecie zawodnik przejechał o dwie pętle mniej, czyli na liczniku wybiło mu około 680 km. Myślę, że to bardzo dobry wynik. Wyprzedziłem rywala o jakieś dwie godziny - mówi Michał Ciecierski.

Reklama

40-latek spędził 24 godziny na rowerze. Nie miał ani chwili na sen. Michał przygotowywał się do tych zawodów, jednak zmaganiami docelowymi w tym roku jest start sierpniowy. Będzie musiał przejechać 1008 km. Wyścig rozpocznie się w Świnoujściu, a zakończy w Ustrzykach.

Zawodnik rodem z Miastkowa jak typowy Polak normalnie pracuje. Codziennie rozpoczyna o godz. 9:00, a kończy o 17:30. Ma żonę i dwójkę dzieci. Trenuje z samego rana. Zajęcia rozpoczyna o godz. 5 rano.

- Codziennie jeżdżę rowerem do pracy. Mam blisko, bo 25 km. Wydłużam sobie trasę i do Ostrołęki jadę przez Łomżę, by wyszło kółko około 70 km. To taka solidna dawka przed pracą - dodaje.

Ciecierski nie ukrywa, że dwa razy podczas wyścigu w Wysokim Mazowieckim miał kryzys.

- Wygląda to tak, że spada mi moc. Czuję osłabienie. Dochodzę do wniosku, że już się nie ścigam i jadę rekreacyjnie. To trwa kwadrans. Wtedy organizm przełamuje się, odzyskuje siły i coraz mocniej wciska pedał - opowiada.

40-latek podczas 24-godzinnego wyścigu nie zsiadał z roweru. Posiłki jadł podczas jazdy. Miał przygotowane specjalne żele, batony oraz smakołyki wykonane przez żonę.

- Jeśli chcesz uzyskać taki wynik jak ja, musisz cały czas pedałować. Cała czołówka robi tak samo. Jak mówiłem, są punkty kontrolne. Tam się wpada, podpisuje się listę, a organizator podbija pieczątkę. W tym czasie do bidonów nalewa się woda lub napój izotoniczny. Wszystko trwa niecałe dwie minuty. Wyskakujesz i jedziesz dalej. Oczywiście są tacy, którzy stają, rozsiadają się i jedzą, ale wtedy nie ma mowy, by zająć wysokie miejsce - dodaje.

- Start w Wysokim Mazowieckim potraktowałem jako mocny trening. Średnio tygodniowo przejeżdżam 500 km. Tyle trzeba wyjeździć, by być odpowiednio przygotowanym do tak wymagających zawodów. W niedzielę jeżdżę do 200 km. Resztę "dokręcam" w tygodniu - mówi Ciecierski.

Ciecierski w nagrodę otrzymał rower szosowy. Bardziej niż z podarunku zawodnik cieszył się z rekordu trasy, który od teraz należy do sportowca z Miastkowa. Poprawił go o 31 km. Za rok również chce powalczyć w Wysokim Mazowieckim.


JBB

- Dziękuję za pomoc i wsparcie Januszowi Regulskiemu za przygotowanie do zawodów. Nie mogę pominąć mojej żony Iwony, która mnie wspiera, czuwa nad dietą oraz zajmuje się domem oraz wychowaniem naszych pociech Oli i Maćka, gdy ja jestem na rowerze - dodaje.

Odsłon: 2875
Komentarzy: 5
16:27, 29.07.2020r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

V Kolarski Wyścig Australijski. Weź udział

V Kolarski Wyścig Australijski. Weź udział

Już po raz piąty w ramach wakacyjnej oferty dla dzieci i młodzieży, ale także dorosłych zostanie przeprowadzony Kolarski Wyścig Australijski. Głównym celem imprez jest popularyzacja kolarstwa i popularyzacja zdrowego trybu życia wśród mieszkańców miasta.

Kolarze szosowi w akcji (zdjęcia, wideo)

Kolarze szosowi w akcji (zdjęcia, wideo)

Klub Kolarski 24h zaprasza do wspólnych rowerowych treningów w niedzielne przedpołudnia. Do wspólnych zajęć mogą dołączyć wszyscy chętni, jednak poziom zawodników jest wygórowany. Jakie trzeba spełnić kryteria?

Niedzielne treningi kolarzy zainaugurowane

Niedzielne treningi kolarzy zainaugurowane

W słoneczną niedzielę kolarze z całego regionu, spragnieni wspólnego treningu, spotkali się aby otworzyć sezon pn. "Ostrołęka w koło". Inicjatorem wydarzenia jest Klub Kolarski 24h. Na starcie pojawiło się piętnastu zawodników.

Kolarstwo to zwykły sport, pasja, czy może miłość? Sprawdź jak widzi to Mariusz Rynkiewicz

Kolarstwo to zwykły sport, pasja, czy może miłość? Sprawdź jak widzi to Mariusz Rynkiewicz

Mariusz Rynkiewicz z Klubu Kolarskiego 24h od ponad dziesięciu lat jest zagorzałym pasjonatem kolarstwa. Z roku na rok osiąga coraz większe sukcesy w tej dziedzinie. Teraz postanowił podzielić się, dlaczego tak naprawdę kocha kolarstwo.

Wyścig noworoczny dla Żebrowskiego (zdjęcia)

Wyścig noworoczny dla Żebrowskiego (zdjęcia)

Czwarty wyścig noworoczny, zorganizowany przez Klub Kolarski 24h, przeszedł do historii. Na trudnej technicznie trasie w Czarnowcu rywalizowało 19 cyklistów. Do pokonania była 2,5 kilometrowa trasa. Panowie mieli do przejechania sześć okrążeń, a panie dwa.

» Wasze komentarze

Adam @ 20:10, 29.07.2020r. IP: *.*.163.35

Szacun!

Ola @ 12:12, 30.07.2020r. IP: *.*.126.238

Gratulacje! :-)

Wojtek @ 21:25, 30.07.2020r. IP: *.*.24.102

Michał! Serdeczne gratulacje. Do zobaczenia jutro na sesji RM.

Karol @ 06:04, 31.07.2020r. IP: *

Gratulacje dla naszej lokomotywy.

kolarz @ 08:17, 31.07.2020r. IP: *.*.157.238

SUPER Michał!
Noga podaje!
Połamania kół!

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo