« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Piątek, 18 września 2020 r., imieniny Stefanii, Irmy, Stanisława

Moja Ostrołęka

Aktualności

Bez sentymentów w Troszynie - rozmowa z Andrzejem Łyzińskim, byłym bramkarzem Narwi, Korony i KS CK Troszyn

Andrzej Łyziński w MKS Przasnysz. Zadebiutuje przeciwko byłej ekipie z Troszyna. 40-letni bramkarz w sobotę rozegra pierwsze spotkanie w nowych barwach. Wychowanek Stoczniowca Płock ma pomóc zespołowi z Przasnysza przezwyciężyć problemy z obsadą miejsca między słupkami. Dlaczego zdecydował się wznowić karierę? Czy nie pomyli szatni w Troszynie?


Rozmowa z Andrzejem Łyzińskim, nowym bramkarzem MKS Przasnysz
Bez sentymentów w Troszynie
Dlaczego zdecydowałeś się zagrać w klubie z Przasnysza?
- Życie pisze różne scenariusze. Niektórych nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Jakiś czas temu definitywnie zrezygnowałem z piłki nożnej. Nie miałem zamiaru grać w żadnym klubie. W Przasnyszu w ciągu kilkunastu dni dwóch bramkarzy doznało kontuzję i pojawił się kłopot. Solidny czwartoligowiec został bez golkipera. Mogę zdradzić, że MKS od zawsze o mnie się starał, ale nasze drogi się nie schodziły.
Reklama

Aż wreszcie im się udało?
- Dokładnie. Zaczął dzwonić telefon. Odpowiadałem, że nie dam się namówić. W końcu, po dłuższych przemyśleniach zdecydowałem się pomóc. Powiedziałem, że pomogę do końca rundy, a nawet krócej. Wszystko będzie uzależnione od powrotu do zdrowia ich bramkarzy.

Andrzej, wiesz z kim w sobotę zagrasz swój pierwszy mecz?
- Oczywiście. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. One się po prostu dzieją. Do spotkania z KS CK Troszyn podchodzę normalnie. Grałem w tym klubie przez sezon. Wraz z zespołem Marcina Truszkowskiego wywalczyłem awans do czwartej ligi. Były to piękne chwile.

Będzie specjalna mobilizacja?
- A skąd. Do każdego meczu będziemy podchodzić poważnie i z myślą, by jak najlepiej wykonać zadanie. Musimy skupiać się na sobie, a nie na przeciwnikach. "Spinanie" się na konkretnych rywali nic nie daje. Oczywiście, fajnie będzie zagrać przeciwko chłopcom, z którymi się znam i z którymi do niedawna dzieliłem szatnię.

Dlaczego zdecydowałeś się odejść z KS CK Troszyn?
- Przed nastaniem epidemii pojawił się problem z kolanem. Była przerwa, więc miałem czas, żeby się podleczyć. Udało się i zagrałem w meczach barażowych, które okazały się pomyślne. Już wtedy zakomunikowałem, że w nowym sezonie nie będę grał w zespole z Troszyna, nawet w przypadku awansu. Chciałem odpocząć. Złożyło się idealnie. Zrobiliśmy pierwszy w historii klubu awans, a ja ze spokojem mogłem podziękować.

Podziękowałeś, ale wznawiasz przygodę z piłką...
- No właśnie tego nie rozumiem. Chyba nie jest mi dane posiedzieć w domu w sobotnie popołudnie. Poproszono mnie o pomoc, więc nie odmówiłem. Jeśli ktoś mnie potrzebuje, to podaję pomocną dłoń. Oby nie, ale kiedyś ja również mogę potrzebować pomocy.

Nie pomylisz szatni w Troszynie?
- (śmiech - przyp. red.). Wejdę do pomieszczenia dla gości. Przez tyle lat grania potrafię skupić się i myśleć o swojej robocie. Nie będzie sentymentów. Założę koszulkę klubu z Przasnysza i zrobię wszystko, by to MKS cieszył się z trzech punktów.

Pomożesz trenerowi rozpracować KS CK?
- Nie ma takiej potrzeby. Analizują w najlepszych klubach na świecie, w Europie i w kraju. Co z tego wynika? Nic. Niektórych rzeczy nie możemy przewidzieć. Oczywiście, szkoleniowiec pytał mnie o niektóre rzeczy. Coś podpowiedziałem, ale bez przesady. Wyjdziemy na boisko i zobaczymy, co się wydarzy.

Jak to się stało, że trafiłeś na ziemię ostrołęcką?
- Grałem w GKP Targówek. Było to 16 lat temu. Klub miał problemy, drużyna się rozpadała. Pojawiła się opcja, bym zagrał w Narwi. Rozmawiałem z Romanem Wargulewskim, ówczesnym prezesem. Przyjechałem na sparing. Dogadaliśmy się. Miałem przyjść do Ostrołęki na chwilę. Życie okazało się inne. Do dzisiaj mieszkam i pracuję wraz z żoną w tym mieście. W Ostrołęce poznałem wiele fajnych osób. Czujemy się dobrze. A do Płocka kiedyś pewnie wrócę. W rodzinnych stronach mam działkę. Może kiedyś pobuduję tam dom.



Kto wygra w sobotę?
- Wierzę, że MKS Przasnysz. Jestem przekonany, że zespół z Troszyna zawiesi nam wysoko poprzeczkę, ale wierzę, że damy radę. Wtedy będę szczęśliwy. Lubię się uśmiechać. KS CK ma bardzo dobry skład, ale my się nie położymy. Mam nadzieję, że po spotkaniu będzie chwila, by porozmawiać z trenerem Marcinem Truszkowskim czy chłopakami. Na murawie będziemy przeciwnikami, zaś po ostatnim gwizdku nadal kolegami.

Odsłon: 9906
Komentarzy: 11
15:20, 13.08.2020r.

« Powrót do strony głównej


» Powiązane artykuły

Wyjazdowy weekend piłkarski

Wyjazdowy weekend piłkarski

Przed nami sobotnie i niedzielne emocje zespołów z Ostrołęki i powiatu. Zaledwie dwie drużyny zagrają przed własną publicznością. Bartnik Myszyniec podejmie Mazowsze Jednorożec, zaś Orz Goworowo zmierzy się w derbach z Narwią II Ostrołęka. Pierwsza drużyna zagra z Koroną w Szydłowie, zaś KS CK Troszyn czeka ciężki bój z Mławianką w Mławie.

 

Jantarki rozbiły warszawianki. Mamy finał (zdjęcia)

Jantarki rozbiły warszawianki. Mamy finał (zdjęcia)

W środowe popołudnie piłkarki z Ostrołęki nie dały szans zespołowi grającemu ligę wyżej od naszych. Podopieczne Rafała Koska ograły 7:1 WAP Warszawa w półfinale Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. 

 

Tamers blisko niespodzianki. Kierowcy nad Zmierzchem (zdjęcia)

Tamers blisko niespodzianki. Kierowcy nad Zmierzchem (zdjęcia)

W środowy wieczór doszło do starcia lidera Wakacyjnej Ligi Oldbojów z Tamers Olszewo-Borki. Gracze Funzone Paintball Olszewka musieli sporo się namęczyć na Orliku w Dylewie. Dzień wcześniej Kierowcy z Łysych ograli zespół z Baranowa. W piątek ostatnie starcie 11. serii gier.

 

Lider i Kolesie z wygranymi

Lider i Kolesie z wygranymi

14 września odbyły się dwa spotkania 11. kolejki Wakacyjnej Ligi Oldbojów. Pewne wygrane zaliczyli przedstawiciele: Funzone Paintball Olszewska oraz Kolesi Kadzidło. Już dzisiaj bój Kierowców z Łysych ze Zmierzchem Baranowo.

 

Kurpik nie dał się liderowi (zdjęcia, wideo)

Kurpik nie dał się liderowi (zdjęcia, wideo)

Podopieczni Łukasza Pokory przed tygodniem ulegli Wkrze Sochocin. W niedzielę czekało ich jeszcze trudniejsze zadanie, bo do Kadzidła przyjechał lider - Wkra Radzanów. Kurpik stawił czoła liderowi i przerwał ich passę sześciu zwycięskich spotkań.

 

» Wasze komentarze

marek @ 16:23, 13.08.2020r. IP: *.*.51.11

Andrzej dla mnie zawsze byłeś i jesteś gościem z klasą, rozegrałeś piękne mecze dla Narwii. szacunek.

łysy mechanik @ 20:30, 13.08.2020r. IP: *.*.108.150

Brawo Andrzej,Brawo...Powodzenia!

Kibicx @ 21:29, 13.08.2020r. IP: *.*.56.63

Andrzej solidny bramkarz a przede wszystkim człowieku, szacunek za to co zrobił dla Ostrołękiej piłki

Franek @ 06:35, 14.08.2020r. IP: *.*.49.2

Łyżwa to jedyny bramkarz, który grał na wysokim poziomie.
Niestety nikt z Ostrołęki do tej pory nie może się porównać charakterem i umiejętnościami bramkarskimi.
Powodzenia

remember @ 07:36, 14.08.2020r. IP: *.*.28.168

Łyżwa szacunek za grę w Narwi. Ci ktorzy ciebie obrazali to pustaki. Powodzenia w Przasnyszu.

do wyżej @ 08:32, 14.08.2020r. IP: *.*.159.162

Dlaczego w ostatnich latach działacze Ostrowi Korony Troszyna i nawet Przasnysza porozumieli się z Łyżwą a Narwi się nie udało czy go nie chcieli?

Olo @ 08:50, 14.08.2020r. IP: *.*.55.27

Jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o.....

do wyżej @ 13:19, 14.08.2020r. IP: *.*.155.140

Jesli nawet chodzi o......to nie wierzę w to że w Narwi nie ma .......jakoś dla Marczaka się znalazło a ni e chcę wierzyć w to że ŁYŻWA chce tyle co Peszko w Wieczystej:)

Bb @ 06:46, 15.08.2020r. IP: *.*.52.73

Albo chodzilo o wesołe ubliżanie Narwi z kolegami trenerami. Tyle warte były te lata w jednym klubie.

Bramkarz @ 13:38, 16.08.2020r. IP: *.*.32.22

Smeichel to był konkret bramkarz w Narwii to były czasy Narwii :D

Kibic @ 12:30, 18.08.2020r. IP: *

Wiedza doświadczenie, nic tylko wychować ,wycwiczec kolejnego takiego dobrego bramkarza......
Andrzej powinien to już dawno zrobić, zostawić następcę.
Powodzenia i zdrowia życzę

» Dodaj komentarz




Redakcja serwisu Moja Ostrołęka nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Łubudu



Najnowsze wideo